Debiut w półmaratonie

// Grudzień 7th, 2009 // Bieganie

Dawid golak półmaratonDebiut w półmaratonie zaliczam do udanych.

Z niespodzianek, to zaraz po starcie okazało się, że pulsometr, który posiadam nie posiada kodowania w komunikacji z czujnikiem pulsu i raz chwytało mój puls raz innych biegaczy, wiec straciłem orientacje. Po 2km biegu szybka kalkulacja pokazała, że biegłem z czasem 5:15/km (w/g planu miało być 5:40) czyli 25 sekund szybciej na kilometrze. Tłum mnie porwał i nawet nie czułem tego. Zwolniłem i poszukałem dobrego miejsca pomiędzy zawodnikami w ten sposób, aby pulsometr pokazywał faktycznie mój tętno. Wyrównałem bieg i biegłem swoim już tempem.

Widziałem jak zawodnicy mnie mijali, ale pamiętałem słowa “Im szybciej zaczniesz, tym wolniej skończysz”. Pozostało jeszcze ~18km do mety, więc nie było co się śpieszyć. Po wbiegnięciu do lasu droga okazała się błotnista i trzeba było wymijać kałuże uważając na innych biegaczy a jednocześnie trzymając się grupy na 2h prowadzonej przez peacemakerów (m. in. Danka i Grzegorz). Na 8 kilometrze biegu rozstawiony był punkt żywieniowy. Biegnąc uchwyciłem kubek z wodą, ale niestety przy próbie wypicia pół kubka wylało mi się na ubranie. Do drugiej próby już nie podchodziłem biegnąc dalej. Na 10km miałem straty około 2 minuty do czasu na 2h. Biegnąc dalej założonym tempem i obserwując puls mogłem pozwolić na lekkie przyśpieszenie. Na 15 kilometrze był rozstawiony drugi punkt żywieniowy, tutaj zwolniłem chwyciłem herbatę i przechodząc do marszu zrobiłem kilka łyków. Szybka kalkulacja i się okazało, że nadrobiłem przez ~5km 1 minutę i 30 sekund. Praktycznie wiedziałem już że dobiegnę do mety i mogłem pozwolić sobie na zwiększenie tempa. Zwiększając tempo zacząłem mijać zawodników, kórzy mnie mijali na samym początku biegu. Płacili teraz za szybkie tempo w pierwszej fazie startu. Biegnąc dalej na 19 km miałem przy zachowaniu tego tempa miałem już kilkanaście sekund rezerwy tempa na 2h. Mijam kolejnych zawodników, ostatnie ~400 metrów i wbiegam na stadion. Konferansjer (Wasyl) wyczytuje nazwiska zawodników a ja widzę przed sobą jeszcze kilkunastu. Przyśpieszam gonie ich i wyprzedzam. Dobiegam do mety, i dostaję medal w kształcie dzwonka. Radość i trud został wynagrodzony. udało się ukończyć mój pierwszy półmaraton w czasie 1:59:33 brutto (1:58:53 netto).
Na linii startu pojawiło się ponad 1500 biegaczy z całej Polski.

Główny cel jaki miałem to dobiec do mety z czasem nie gorszym niż 2:06:00 a udało się złamać 2h.

Wyniki VII półmaraton Świętych Mikołajów.

Dodaj komentarz